poniedziałek, 10 maja 2010

Agnieszka i Marek w B&W

Świetna para i fantastyczny plener choć zupełnie się na niego nie zanosiło...

W drodze z Zielonej Góry do Brodów strasznie padał deszcz... teraz mogę się przyznać... byłam przekonana, że z tego pleneru w tym dniu nic nie będzie i te ponad 70 km będziemy musieli pokonać jeszcze jeden raz. Jak widać miłe niespodzianki się jednak zdarzają i słońce zaświeciło gdy tylko wjechaliśmy na dziedziniec pałacowy :-)
Musze pogratulować Markowi, że pomimo przeziębienia dzielnie się trzymał i nie dał po sobie nic poznać podczas tej naszej ponad dwu godzinnej sesji fotograficznej :-)






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza